niedziela, 13 lipca 2014

Dlaczego należy mi odpisywać na FB

Zmora jest chora. Mniej, niż wczoraj, ale jej stan wciąż jest wątpliwy. Ja cały dzień sprzątam i nucę szczęśliwe piosenki, więc ze mną też nie jest najlepiej. Ale nie o to chodzi. Rzecz w tym, że czasem, jak ktoś zniknie bez słowa w trakcie rozmowy albo go najzwyczajniej w świecie nie ma... moja wena zaczyna wariować. Dla przykładu Zmora dzisiaj oberwała słowotokiem kręcącym się wokół mojego życia po jej śmierci.


Nieładnie tak znikać bez słowa. Ale nie krzyczę, ani nic, bo rozumiem, jak to jest umierać. Więc Ci posłowotoczę.
Hej, to pierwszy raz, kiedy mam nadzieję, że to przeczytasz!
Ale tylko dlatego, że boję się, że mogłaś przesadzić z tym umieraniem.
... jak jesteś w zaświatach i możesz to stamtąd przeczytać to wiedz, że wszelka moja nadzieja wyparowała natychmiast.
Chociaż to zawsze jakiś pomysł.
"Słowotoki do martwej dziewczyny".
Motyw wykorzystywany milion razy, ale gdyby zrobić z tego lesbijską komedię... to byłoby coś nowego. Wiesz, coś w stylu:
Rozdział pierwszy - czyli przepraszam, że nie było mnie obok, byś mogła się nacieszyć przedśmiertelnym seksem.
Rozdział drugi - przepraszam, że na Twoim pogrzebie opowiedziałam najbardziej żenującą historię z Twojego życia. Goście przysypiali przy mistrzu ceremonii, chciałam ich rozruszać.
Rozdział drugi P.S. - prawdopodobnie nie powinnam Cię wsadzać do trumny w stroju klauna.
Rozdział drugi P.P.S. - Wsadziłam tam też laptop. Wiem, że chciałaś być z nim nawet po śmierci. Nie ma za co.
Rozdział trzeci - Na stypie dowiedziałam się, że cała Twoja rodzina ssie w Guitar Hero.
Rozdział trzeci P.S - Przepraszam, że dokonałam sabotażu i porwałam samochód z ciastem, które było przeznaczone dla gości. Płakać powinni, a nie się obżerać!
Rozdział czwarty - Co, u diabła, mam zrobić z Twoimi rzeczami? Ubrania, spoko. Książki, spoko. Wibrator, spoko. Kolekcja płyt, spoko. Ale wiesz ile miejsca zajmuje całe wyposażenie kuchenne?!
Rozdział piąty - Tak, wiem. Twoje rzeczy, które nie są mi potrzebne powinnam oddać, a nie wypróbowywać. Przynajmniej Twoje ubezpieczenie by nie poszło na remont kuchni.
Rozdział szósty - W nocy jest piekielnie zimno bez Ciebie.
Rozdział siódmy - Tęsknię za Twoim spaczonym gustem. Sama na siebie bym nie poleciała, wróć do mnie, żebym nie musiała robić z siebie idiotki w barze.
Rozdział ósmy - Od miesiąca nie byłam na zakupach. Tydzień temu skończyły mi się zapasy ciasta z Twojego pogrzebu.
Rozdział dziewiąty - Nie, poważnie. Wykop mnie z mieszkania, zanim umrę z głodu.
Rozdział dziewiąty P.S. - Nie mogę umrzeć z głodu, zabijesz mnie za to.
Rozdział dziesiąty - Nie mogę znaleźć kluczy.
Rozdział jedenasty - Tęsknię za Tobą przez gejowskie porno.
Rozdział dwunasty - Odmroziłam sobie tyłek na cmentarzu przez Ciebie.
Rozdział trzynasty - ... muszę z tym skończyć, bo za każdym razem pęka mi serce na nowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz