poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Pies i jego super moce

Z okazji wyprowadzki do innego miasta w słusznym i szlachetnym celu szerzenia swojej wiedzy na uczelni wyższej, w domu bywam rzadko i nigdy bez konkretnego powodu, bo biedny student jestem, nie stać nie na częste kursy Gdańsk-Centrum Niczego z powodu zwykłego widzimisię. Czasem jestem tu co miesiąc, czasem co dwa, zależy jak akurat złożą się święta, nie święta, urodziny smarkaczy, czy inne bardzo ważne spotkania towarzyskie. Morał z tej bajki jest taki, że rodzice powoli przyzwyczajają się do mieszkania samotnie.
No, prawie samotnie.

sobota, 10 stycznia 2015

Ile waży noga?

Mam do napisania tekst na jutro, na pojedynek. Do tekstu mam listę wymogów, które aktualnie bardzo sumiennie ignoruję i znając życie wrzucę wszystkie w jednym, ostatnim zdaniu (które będzie co najmniej fascynujące, biorąc pod uwagę fakt, że na owej liście znajdują się między innymi potwór, owsianka i segregacja). Ale ponadto do pojedynku dobrałyśmy sobie motyw przewodni "grupa przyjaciół znajduje trupa", bo to bardzo przyjemny i swojski, niemal z życia wzięty, temat jest.