Mogę kupować alkohol? Spoko.
Muszę wybrać kierunek studiów? Spoko, jeśli nie liczyć lekkiej depresji i walenia głową w ścianę godzinami.
Załatwiam to i tamto w urzędzie? Spoko.
Diler zostawia mnie samą z interesem, gdy potrzebuje pięciominutowej przerwy? Spoko.
Opiekuję się dziećmi? Spoko.
Szukam pracy? Spoko.
Jadę oglądać mieszkanie ze Zmorą? Spoko.
Muszę kupić pralkę do nowego mieszka-... czekaj chwilę. Pralkę? Kupić? Muszę kupić pralkę do swojego mieszkania, do którego się wyprowadzę i stanę się samodzielną, niezależną od nikogo jednostką? Będę mogła wracać do domu, kiedy będę chciała, nie będę musiała nikomu się meldować, sama będę musiała myśleć o wszelkich domowych obowiązkach...
POMOCY.

