poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Pies i jego super moce

Z okazji wyprowadzki do innego miasta w słusznym i szlachetnym celu szerzenia swojej wiedzy na uczelni wyższej, w domu bywam rzadko i nigdy bez konkretnego powodu, bo biedny student jestem, nie stać nie na częste kursy Gdańsk-Centrum Niczego z powodu zwykłego widzimisię. Czasem jestem tu co miesiąc, czasem co dwa, zależy jak akurat złożą się święta, nie święta, urodziny smarkaczy, czy inne bardzo ważne spotkania towarzyskie. Morał z tej bajki jest taki, że rodzice powoli przyzwyczajają się do mieszkania samotnie.
No, prawie samotnie.